25 kwietnia 2012

Sezon naboru na letnie praktyki studenckie 2012 w 3S powoli dobiega końca. Już teraz prawie wszystkie wolne miejsca w naszych działach technicznych w Gliwicach zostały obsadzone. Data Center w Katowicach też powoli zapełnia się praktykantami. Do końca maja pewnie już nie będzie można szpilki wetknąć ;)

Bardzo nas to cieszy, że studenci, przyszli absolwenci , a być może przyszli pracownicy, chcą odbywać praktyki w 3S. Uczyć się od naszych specjalistów i razem z nami pracować nad ciekawymi projektami.

Przyszli pracownicy zapytacie? Tak, właśnie tak! Często zdarza się w 3S, że ten kto przychodzi na praktyki, zostaje na stałe. Widzimy zaangażowanie, poznajemy bliżej, zaczynamy lubić i stwierdzamy, że swoimi umiejętnościami i osobowością pasuje do naszego zespołu.  Czasami musimy poczekać na absolwenta, a bywa, że pracuje z nami wciąż uczący się student. W naszym gronie 3S-owych pracowników znajdziecie kilkanaście osób, które wcześniej tak poznaliśmy:)

Nie bez powodu autorka tego postu pisze o tym teraz :) W kwietniu dołączyła do naszego zespołu osoba, która rok temu odbywała praktyki w naszym katowickim centrum przetwarzania danych. Witamy na pokładzie!

8 marca 2012

Marzec miesiącem wydarzeń jest. Nie da się ukryć. Nasz kalendarz imprez branżowych ledwo pomieścił w pierwszym pełnym tygodniu marca wszystkie ważne imprezy. Rozjechaliśmy się po kraju i nie tylko w poszukiwaniu nowych pomysłów, z potrzeby dyskusji i wymiany doświadczeń, z konieczności śledzenia wszystkiego i wszystkich – a co! Nic nie umknie naszej uwadze – trzeba wiedzieć, co w telco – świecie piszczy.
Podróże małe i duże rozpoczęliśmy od południa kraju. For-Tel – Ogólnopolskie Forum Operatorów Telekomunikacyjnych odbywało się w Wiśle. Mieliśmy okazję porozmawiać o wspólnych zagadnieniach, problemach, włączyć się w dyskusję o samej branży, podsłuchać co u kogo.
Dzień później rozpoczął się Polish Network Operator’s Group, czyli popularna w branży warszawska odsłona konferencji PLNOG. Silna reprezentacja 3S przez 2 dni z zaciekawieniem słuchała prezentacji kolegów po fachu i z zaangażowaniem integrowała się podczas wieczornych kręgli. 5-tego marca rozpoczęły się również targi CeBIT w Hanowerze, obowiązkowe miejsce dla wszystkich tworzących nowe technologie. Przedstawiciele naszej grupy reprezentują tam polskie centera przetwarzania danych. Więcej o tym tutaj http://3servicesfactory.com/aktualnosci,show,38-polskie_centra_danych_na_tegorocznym_ceb.html

A dziś Inżynierskie Targi Pracy i Przedsiębiorczości, które jak co roku odbywają się na Politechnice Śląskiej. Autorka tego wpisu jest właśnie w Gliwicach i pisze ten post już od 2 godzin z racji natłoku zainteresowanych studentów.
Z wydarzeń wracamy zmęczeni, mamy zdarte gardła bynajmniej nie od działań powszechnie uznawanych za rozrywkowe, godzinami odpisujemy na zaległe maile i oddzwaniamy z usprawiedliwieniem, do tych, z którymi nie mogliśmy wcześniej porozmawiać. Czyli jest tak, jak być powinno

4 stycznia 2012

Nadejście nowego roku jest zawsze czasem podsumowania tego, który minął. A 2011 był dla 3S rokiem intensywnej pracy i wielu zmian.

Liczby mówią same za siebie.

W 2011 rozbudowaliśmy naszą sieć o 300 km kabli. W jej zasięgu jest już ponad 30 miast województwa śląskiego. Zwiększyliśmy zatrudnienie o 50%. Nasz zespół wzbogacił się o świetnych specjalistów, a cieszy nas dodatkowo, że o fajnych ludzi:) Rośniemy, rośniemy, a mimo to nadal czujemy się zgraną paczką.

Powiększyliśmy portfolio o nowe usługi: telefonię stacjonarną, rozmowy w jakości HD, pakiety dla biznesu, oraz technologie – GPON. Wspólnie z naszym inwestorem otworzyliśmy największe na Śląsku Data Center. Nie ukrywamy, że było to wielkie  wyzwanie, ale udało się! Wygraliśmy kilka nagród, które są miłym uznaniem naszej pracy. Byliśmy obecni na konferencjach branżowych, spotykaliśmy starych znajomych i poznawaliśmy nowych. Niesamowite, jak branża IT się rozrasta na przestrzeni 12 miesięcy…

Czego życzymy sobie i Wam w Nowym Roku? Żeby był co najmniej tak  dobry, a nawet lepszy od poprzedniego:)

23 marca 2011

Jesienią Kraków, a wczesną wiosną Warszawa – tak co roku planujemy nasz kalendarz, aby nie przegapić tej inspirującej branżowej konferencji.

Tym razem stolica przywitała nas mroźną, jak na przedwiośnie, pogodą. Na przekór aurze za hotelowymi oknami, atmosfera wśród uczestników była gorąca. Interesujące wykłady przyciągnęły rzeszę zainteresowanych, a rzesza ta, z edycji na edycję, co bardzo cieszy, ciągle rośnie.

Wśród uczestników  znalazła się liczna reprezentacja operatorów mniejszych i większych, przedstawicieli węzłów wymiany ruchu, dostawców rozwiązań z zakresu nowoczesnych technologii – jednym słowem sama śmietanka naszego branżowego świata. Miło, gdy w tak doborowym towarzystwie można dzielić się doświadczeniami.

Inspirujący klimat, ciekawi ludzie i spora dawka wiedzy – to wszystko sprawia, że na PLNOG warto i chce się wracać.

11 marca 2011

W miniony wtorek pierwszy raz uczestniczyliśmy jako wystawca w Inżynierskich Targach Pracy i Przedsiębiorczości organizowanych przez Politechnikę Śląską w Gliwicach – musimy przyznać – było warto!
Ogrom odwiedzających studentów i, a jakże, świeżo upieczonych absolwentów. Młodzież na serio zainteresowana inwestowaniem w swój rozwój i przyszłą karierę. Liczna grupa młodych, energicznych, z pasją i pomysłami  – takich właśnie szukamy!
Impreza  – profesjonalnie i ciekawie od początku do końca. Jesteśmy pod wrażeniem. Utwierdziło nas to w przekonaniu, że z Politechniką warto współpracować, a podpisanie w lutym porozumienia w sprawie organizacji praktyk dla jej studentów było dobrym posunięciem. Może wśród praktykantów znajdziemy przyszłych współpracowników?
Lubimy studentów, darzymy ich sympatią i sentymentem. Z rozrzewnieniem wspominamy nasze „studenckie czasy” – tylko czasami na poranny wykład ciężko było wstać…

19 stycznia 2011

Pod koniec 2010 roku przejęliśmy pierwszy raz inną firmę. Pisząc „my” mam na myśli 3S, bo niektórzy z ekipy już takie doświadczenia mieli.
Trochę to było stresujące, trochę byliśmy dumni, trochę się to w głowie nie mieściło, bo wielu myśli ciągle, że pracujemy w małej organizacji. A tak nie jest…
Może to nic szczególnego – ot, kolejny biznesowy krok. A może to krok o kilka schodów w górę. Wrażenie ciekawe. Prezes mówi, że obaw nie miał żadnych, że cena była atrakcyjna, a wartości pozabilansowe cenne i ważne. Jakieś problemy? Tylko jeden – trzeba się przełamać, zaproponować cenę i nie bać się wygrać! A dalej już  z górki… firma pasuje do naszej profilem działalności, klientów ma takich, jakich szukamy i ludzi, którzy się znają na swojej pracy…  Szansa na rozwój dla wszystkich.

4 stycznia 2011

Moderator niniejszego bloga otrzymał ciekawego maila. To relacja z podróży służbowej do Seulu. Przytoczę w całości, bo ciekawe to, inne, egzotyczne.

Lądujemy na lotnisku Inchon pod Seulem. Duże lotnisko, Okęcie przy nim to kopciuszek.
Pogoda, bardzo podobna do tej w Polsce, przynajmniej nie było problemu ze spakowaniem się.
Jedziemy do Seulu autostradą, 4 pasy w jedną stronę , 4 pasy w drugą i ograniczenie prędkości 110km/h,
i praktycznie wszyscy go przestrzegają. Wjeżdżamy do Seulu, prawdziwa metropolia 50km od końca do końca.
Wokół Seulu osiedla mieszkaniowe, to kupa 30 piętrowych bloków, w każdym bloku 500 mieszkań, w “wiosce” mieszka 300 tys. ludzi.
W Seulu podobnie. Jeśli w Warszawie myślą, że maja korki to Seul zaprasza na wizytę pokazową :) .
W metrze nie da sie wpaść pod wagon. Tory od peronu są oddzielone szybami z przezroczystymi rozsuwanymi drzwiami.
Wagony podjeżdżają i zatrzymują sie tak, ze drzwi wagonów dokładnie pokrywają sie z rozsuwanymi drzwiami na peronie. Do tego dochodzą “pośpiechy” czyli, jak zrobić na jednej linii metra skład zwykły i pośpieszny. Wystarczy na co którejś stacji zrobić rozjazd i skład zwykły czeka po jednej stronie peronu, aż skład pośpieszny minie go po drugiej stronie. Oni to potrafią. W autobusach i metrze wszyscy gapią się w swoje smartfony lub słuchają muzyki. Nikt nie prowadzi ze sobą rozmowy, chyba z osobą obok rozmawia sie za pomocą SMS-ów. Na ulicach nie widać żadnych “tabów”, ipadów, galaxy tabów.
Idąc ulicą ma się wrażenie, ze Koreańczycy tylko jedzą i piją kawę. Wszędzie bary i coffe shopy. A dlaczego mają tak wysokie nasycenie naprawdę szybkim internetem ? Bo tam gdzie jest jakiś slup energetyczny to wisi na nim kilkanaście kabli światłowodowych lub miedzianych. Linka nośna a do niej w specjalnych uchwytach są podwieszone grube pęki kabli wszelakiej maści. Jedna wielka pajęczyna. Rynek telekomunikacyjny zdominowany przez 3 telekomy.
IPTV nie konkuruje z telewizją kablową, bo w IPTV nie ma programów z telewizji kablowej i odwrotnie. Kto chce to dostaje internet z dostępem 100mbps.
Operatorzy narzekają, że nie ma co tymi łączami przesyłać.Co ciekawe dostęp do Interetnu kosztuje ok 33 tys. wonów (ok $33) , dostęp do internetu + telewizja ok 31 tys. wonow ($31) a internet + telewizja + telefon ok 32 tys. wonow ($32). Dla KTelecom średni koszt wykonania jednego przyłącza to $200. Jak jesteśmy przy pieniądzach to średnia pensja Koreańczyka wynosi $2000 i uważają, że są biedni. Ceny mieszkań w Seulu w takiej wiosce są na podobnym poziomie co w Warszawie.
W Korei rząd nakreśla kierunki rozwoju, w tej chwili kończą realizować strategie 100mbps dla każdego chętnego. A już myślą o strategii 1gbit. Rząd finansuje instytut badawczy, który wymyśla różne nowe rzeczy, a chętni, np. producenci sprzętu kupują te rozwiązania i implementują. Czasami sami zlecają coś temu instytutowi, ale to rzadkość. Generalnie to rząd jest animatorem rozwoju technologicznego.

Pytanie otwarte: a jak jest u nas?

10 listopada 2010

W Katowicach kiedyś chodziło się – a pewnie i czasem jeszcze chodzi – do Spodka. Od pewnego jednak czasu, za sprawą kolegi Mirka Okońskiego. dobrze jest też bywać “na Spodku”. Bynajmniej nie oznacza to wdrapywania się na dach szacownej budowli przy rondzie im. Jerzego Ziętka i podziwiania stamtąd panoramy Śląska. Nowy Spodek to cykliczne spotkania dla ludzi, którzy mówią o sobie, ze pracują “w IT”. Cokolwiek to znaczy. Bo IT na Spodku zaczyna się gdzieś na programistach, a kończy ostatnio na Lady Gaga. Barcamp, którego Mirek jest inicjatorem gromadzi kilkaset już osób, wśród których są młodzi i kreatywni, czyli właściciele startupów, starsi koledzy po fachu, którzy przychodzą czegoś nowego się dowiedzieć, czasem tych młodych skrytykować, potencjalni inwestorzy – szare eminencje przebrane w dżinsy i wreszcie prelegenci… Tu znajdziemy całą gamę osób, które robią rzeczy przeróżne, ale jedno ich łączy – mają pomysł na siebie i swój biznes.
Wczorajsze spotkanie przyniosło dwie interesujące prezentacje. Autorem pierwszej był Tomek Kozłowski, który opowiedział o swoich doświadczeniach w poszukiwaniu i pozyskiwaniu inwestora dla swojej firmy ServeCloud. Co zadecydowało o jego powodzeniu? Może przypadek, a może Spodek 2.0, bo właśnie na takim spotkaniu poznał firmę, dzięki której realizuje swój pomysł. Przypadkiem jest to 3S:)
Na drugie wystąpienie czekało wielu, bo co ma wspólnego Lady Gaga z IT? Dominik Szarek z WebShake.tv udowodnił, że dzięki social media – bardzo wiele. Na przykładzie kontrowersyjnej gwiazdy pokazał, jak liczby wirtualne (odwiedziny na facebook, twitter, youtube itp.) przekładają się na realny całkiem wynik na koncie artystki. Jak sprawić, by nasze działania social media były bardziej skuteczne? Nie wiem, czy wzorowanie się na piosenkarce jest zawsze i każdemu po drodze, ale z pewnością może inspirować.
I taki jest właśnie Spodek 2.0 – inspirujący. Na stronie http://spodek20.pl/ już niebawem powinny pojawić się wspomniane prezentacje – zapraszam.

Zadowolony uczestnik spotkania.

21 października 2010

Jak miło, że znów tu jesteśmy! – Takie zdanie nie często można powiedzieć przyjeżdżając na branżową konferencję. Ale PLNOG jest wyjątkowy. Dlaczego?
- bo perfekcyjnie zorganizowany – Andrzej i cała PROIDEA to świetny zespół, który działa zanim ty pomyślisz
- bo poziom wykładów jest naprawdę wysoki – nie ma reklamowej papki tylko dyskusje o problemach, zjawiskach, trendach
- bo przyjeżdżają najważniejsi – w tym roku są przedstawiciele najwięszych europejskich węzłów wymiany ruchu
- bo tu dowiadujemy się o planach rozwoju firm, o nowych pomysłach
- bo spotykamy co roku swoich klientów, partnerów
- bo atmosfera jest luźna, kreatywna
- bo co roku jest więsza liczba naprawdę zainteresowanych uczerstników – 450 osób na dziś to pełny hotel i pełne sale wykładowe
- bo wiosną spotykamy się w Warszawie, a jesienią w Krakowie – i nie jest nudno

…można tych “bo” dopisać jeszcze więcej, ale przecież wy to wszystko wiecie:)

5 października 2010

19 lat temu wysłano z Polski pierwszy e-mail. Było to dokładnie 17 sierpnia 1991 roku. Na dobrą sprawę nie był to list, lecz informacje przesłane po prostu z jednego komputera na drugi. Taki eksperyment przeprowadzili naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego, wysyłając mail do Kopenhagi. Kilka lat później Internet przestał być akademicki. Około 2000 roku nastąpiło w Polsce szaleństwo inwestycyjne i sieć zaczęła wdzierać się do biur, szkół i mieszkań. Trudno to sobie wyobrazić, ale już wśród internautów jest wielu takich, którzy czasów “bezinternetowych” nie pamiętają. Dla biznesów takich jak 3S, Internet znaczy coś więcej niż poczta i strona www. Dla wyrównania i uporządkowania wiedzy, spotkaliśmy się na prezentacji działu transmisji, by szerzej przedstawił nam typy operatorów i relacje, jakie ich łączą, a także początki pracy w sieci i nad siecią.
Mimo iż na sali nie było osób, które z istnienia globalnych operatorów Internetu nie zdawałyby sobie sprawy, tematyka wywołała zainteresowanie i dyskusję. Na świecie jest ponad miliard internautów. Operatorów TIER1 zaledwie 9…